sobota, 6 maja 2017

Weekend w wannie!


Przy takiej aurze, jak obecna, gdzie maj zamienia się w listopad, trzeba koniecznie szukać alternatywnych rozwiązań na poprawę nastroju! Znaleźć trochę ciepła i słońca w innych przestrzeniach, jeśli na zewnątrz wieje grozą i lepiej bez czapki oraz parasola nie wychodzić z domu.


Z pewnością, dobrym pomysłem ratującym pogodową katastrofę jest wyjazd w ciepłe kraje, ale niekiedy czas nie pozwala na takie spontaniczne podróże. Wówczas, pozostając na miejscu, można się wspomóc wyjściem do spa, aby pozażywać nieco przyjemności w saunie i łaźni oraz zrelaksować się w jacuzzi. A po całej wodno-parowej ceremonii udać się na małą światłoterapię do solarium.


Ale tak naprawdę, czy jest coś bardziej pięknego, po całym tygodniu pracy, niż pełen relaks w domu, przy lampce wina i dobrą muzyką, leżąc w wannie? Otóż, jak dla mnie kąpielowe rytuały otulone w pianie i wonnych aromatach są bezkonkurencyjne.


Tym bardziej, gdy wieczorową porą żadne obowiązki człowieka nie gonią, dzieci już śpią, a mąż nie zawraca mi głowy, jest to idealny moment, aby nieco zwolnić i oddać się małym przyjemnościom.


Ogarnia mnie wtedy rozkoszne uczucie odprężenia, gdy leżę wygodnie, oparta o moją wannową poduszkę, cała zanurzona w parującej wodzie i czuję, jak ciepło przenika mnie do samego szpiku kości, a przyjemny zapach unoszący się w łazience dopełnia mój błogostan.  


Wówczas ogarnia mnie całkowita wdzięczność dla twórcy wanny! Jak wiadomo, do wielu wynalazków dochodzi zupełnie przypadkiem. Zwykło się mawiać, że są to sprzyjające zbiegi okoliczności. Można powiedzieć, że tak też było w przypadku wanny!


To, co John Michael Kohler zobaczył, kiedy spojrzał na koryto żeliwne do pojenia koni, wyposażone w cztery nóżki, nazwał wanną, która stała się zaczątkiem firmy Kohler specjalizującej się w ceramice i armaturze łazienkowej.


Kohler był austriackim imigrantem, biznesmenem i wizjonerem, który rozpoczął rewolucję kąpielową, a tym samym rozwój branży wodno-kanalizacyjnej. W 1873 roku zakupił odlewnię w Wisconsin, która produkowała różne wyroby żeliwne i stalowe. Dziesięć lat później Kohler wziął produkt ze swojej linii, podgrzany do 926°C i posypał go proszkiem szkliwa. Zdjęcie tego produktu zamieścił w centralnej części katalogu, nazwał to "skorupą poidła dla koni”, co z pewnością bardziej oddziaływało na wyobraźnię potencjalnego konsumenta, niż słowo “wanna”, jakie wówczas nie funkcjonowało jeszcze w obiegu.


Bez wątpienia John Michael Kohler był wizjonerem, który przez całe życie hołdował bezkompromisowym zamiłowaniem do swojego rzemiosła i odwagą. Jego pionierski duch pomysłowości przejawiał się nie tylko w wizjonerskich produktach. Założył także miejscowość o swoim nazwisku, która jest położona w Stanie Wisconsin w USA i istnieje po dziś dzień. Jako pierwszy w USA stworzył zaprojektowany kompleks fabryczno-mieszkalny wraz z ogrodami dla swoich pracowników i całą infrastrukturą usługową. Powołał Klub Amerykański, który miał na celu asymilować napływających emigrantów - nowych pracowników firmy, gdzie mogli znaleźć zakwaterowanie, uczyć się angielskiego, spędzać czas wolny na grze w kręgle, chodzić do pubu. Od czterech pokoleń firma Kohler nadal jest w posiadaniu rodziny i jest wiodącym producentem w branży sanitarnej na świecie.


Gdy myślę, że leżę w wannie, która pierwotnie była poidłem dla koni,
to z wrażenia zanurzam się w wodzie po sam czubek głowy i zabieram Was na wizytę po Studio Kohlera w samych Stanach Zjednoczonych, które osobiście odwiedziliśmy.

Pierwsza żeliwna wanna


W muzeum Kohlera w Wisconsin USA


Produkcja pierwszych wanien w różnej formie w fabryce Kohlera


Bath in Garden Folly - projekt Bunny Williams

 

Fonderie - projekt Ray Booth



Jardin Du Monde - projekt: Laura Kirar

Barocco Futurism - projekt Jonathan Adler






Daily Splash - Christopher Coleman



Country Spa - projekt Clodagh



Del Mar - projekt Bella Mancini



Le Bain Parc Monceau - projekt Oscar Shamamian

Aquaessence - projekt Laura Bohn

 

City Spa - projekt Clodagh


Minimal Modern - Ron Radziner


Private Retreat - projekt Tristan Butterfield




Life. With a Twist - projekt Kohler Studio


Zdjęcia zamieszczone w tym blogu pochodzą ze strony internetowej Firmy Kohler w USA oraz z własnego archiwum.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza